Ruszyliśmy 20 kwietnia. Zobacz zdjęcia!

Poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Klub HEBAN – dzięki hojności Członków Klubu - rozpoczął żywienie dzieci we wsi Nyakinama w Rwandzie. Ruszyliśmy 20 kwietnia 2009 roku, we wtorek. Wcześniej kupiliśmy stoły, kubki, kotły i inny konieczny sprzęt, a także mąkę sorgo i cukier. Szczegółowe aktualne zestawienie pierwszych wydatków – Członkowie Klubu otrzymali mailem.

   Dzieci czekają na pierwszy posiłek.

Wodę – teraz 1000-1500 litrów dziennie, niebawem dwa razy tyle – na razie otrzymujemy za darmo, ale trudno powiedzieć jak długo to potrwa.

Posiłek to kleista zupa z mąki sorgo i cukru. Każde dziecko otrzymuje pełny półlitrowy kubek tego płynu , co podobno pokrywa dzienne kaloryczne zapotrzebowanie organizmu dziecka. Chcielibyśmy w przyszłości zamienić sorgo na mąkę sosoma (w jej skład oprócz sorgo wchodzi mielona kukurydza i soja) – co z pewnością jest bardziej odżywcze i chyba smaczniejsze. Ale dwa razy droższe.

  Dzieci jedzą pierwsze sorgo.

 

Posiłki dla dzieci przygotowują cztery zatrudnione przez Klub HEBAN osoby: trzy dziewczyny i jeden chłopak. Ich wynagrodzenie to 1 euro na osobę dziennie. Ich pracę nadzoruje ks. Ryszard Kusy. W organizacji kolejki oraz w zmywaniu kubków pomagają nam dzieci ze starszych klas szkoły w Nyakinama.

  Nasza hebanowa kuchnia.

 

Kotły codziennie są brudzone błotem, by dluzej wytrzymały.

 

Razem z koordynującym całe przedsięwzięcie ks. Ryśkiem postanowiliśmy na początek przygotowywać posiłek dla dzieci tylko z jednej szkoły oraz dla mieszkających w Nyakinama dzieci przedszkolnych. Chodziło nam o to, by sprawdzić całą procedurę przy mniejszej liczbie wydawanych posiłków. Personel wymagał przeszkolenia i przećwiczenia całej procedury.

Podejmując decyzję, że nie karmimy wszystkich dzieci od razu, braliśmy pod uwagę także ten fakt, że wciąż nie mamy całkowitego bezpieczeństwa finansowego. Jest nas w tej chwili 100 Członków Klubu HEBAN (prawie wszyscy płacą regularnie), a powinno być nas ok. 250, żeby całe przedsięwzięcie miało stabilne fundamenty.

Dlatego też na razie wydajemy posiłki dla 1200 do 1500 dzieci dziennie. Chcemy podkreślić, że każde dziecko, które przychodzi do naszej kuchni – otrzymuje posiłek. Także to, które nie jest z zaproszonej przez nas szkoły, ale przyszło głodne i chce zjeść.

 

Na razie wydajemy 1000-1500 takich kubków dziennie.

Radość nakarmionych przez nas dzieci jest ogromna. Mamy nadzieję, że każdy z Członków Klubu będzie miał okazję pojechać do Nyakinama (szczegóły w naszych „Zasadach”, które Państwo otrzymali przystępując do Klubu), by zobaczyć te setki uśmiechów i zadowolone buzie

.

Nasze hebanowe dzieci. Pierwszy kubek sorgo.

Kolejne 1500 dzieci z sąsiedniej szkoły zostanie zaproszonych przez Klub HEBAN na codzienną porcję sorgo w ciągu najbliższych tygodni, jeśli tylko powiększymy liczbę Członków Klubu przynajmniej o kolejnych kilkadziesiąt osób.

Wszyscy mamy powód do ogromnej satysfakcji i radości. Jeszcze raz dziękuję Państwu za zaufanie. Szczególne słowa wdzięczności kieruję do tych Członków Klubu, którzy zaprosili kolejne osoby do naszego grona. Klub HEBAN powiększa się powoli, ale systematycznie.

Gorąco zachęcam Członków Klubu  do zapraszania kolejnych osób. Pomoże w tym nasza strona internetowa www.klubheban.pl, która – choć jeszcze w całości nie jest gotowa – z powodzeniem pozwala zorientować się co to jest Klub HEBAN i czym się zajmuje.

Przypominamy Państwu, że strona internetowa jest stworzona pro bono przez firmę Codivate, której właścicielem jest Piotr Kocjan – Członek Klubu HEBAN. Piotrowi i jego współpracownikom serdecznie dziękujemy.

Bardzo dziękuję ks. Ryszardowi Kusemu za znakomitą współpracę. Praca z Ryśkiem jest wielką przyjemnością. Jego wiedza o Rwandzie jest imponująca.

Dziękuję wszystkim Członkom Klubu HEBAN. Myślę, że Pan Ryszard Kapuściński, gdziekolwiek jest, uśmiecha się do nas życzliwie i życzy nam powodzenia.

Wojciech Tochman

  Z ks. Ryśkiem próbujemy zorganizować kolejkę.

 

Wszystkie zdjęcia wykonano w Nyakinama, 20 kwietnia 2009 roku.

 

 

 

Wszystkie wiadomości