Już osiem tysięcy euro!
Niedziela, 19 lipca 2009
W Nykinama wszystko idzie zgodnie z planem. Klub HEBAN wydaje miesięcznie około 50 tysięcy posiłków. Dzieci codziennie od poniedziałku do piątku dostają jeść: pół litra gęstej zupy przygotowywanej na miejscu przez czwórkę naszych parcowników. Zupa to klej z mieszanki mielonego ziarna sorgo i cukru.
W tej chwili - wbrew naszym wcześniejszym szacunkowym obliczeniom - z pomocy Klubu HEBAN korzysta 2 400 dzieci, a nie, jak zakładaliśmy wcześniej - około trzech tysięcy. To nas ratuje, bo też liczba Członków Klubu HEBAN rośnie powoli. Ale jednak systematycznie.
Jedno z naszych hebanowych dzieci w Nyakinama
Dziś Klub HEBAN liczy 114 Członków. Witamy w Klubie kolejnych Darczyńców.
Przesłaliśmy dotyczas do Nyakinama osiem tysięcy euro. W sierpniu wyślemy kolejne dwa tysiące. Comiesięczne darowizny Członków Klubu HEBAN zaspokajają bieżące potrzeby. Chcielibyśmy jednak, w niedalekiej przyszłości, dociągnąć do naszej kuchni brakujący fragment istalacji wodociągowej (ok. 50 metrów). W tej chwili nasi pracownicy codziennie muszą przynieść w wiadrach około dwóch tysięcy litrów wody. Sam posiłek to 1200 litrów wody plus woda konieczna do mycia naczyń. To - na dłuższą metę - nie ma sensu. Zrobienie tej instalacji to jednorazowy wydatek ok. 300 euro.
Chcielibyśmy również poprawić jakość odżywczą posiłków. Dzieci dostają teraz zupę z sorgo i cukru, co jest rozwiązaniem najtańszym. Byłoby lepiej, gdybyśmy mogli im dać zupę z sosomy, czyli z mieszanki ziaren sorgo, kukurydzy, soi, co jest znacznie bardziej kaloryczne.
Ale, jak donosi ks. Rysiek z Rwandy - dzieci są szczęśliwe i wdzięczne, że dostają kleik z sorgo. I wcale o sosomie nie marzą.
Chcielibyśmy też w najbliższym czasie zrobić dzieciom niespodziankę w postaci czegoś extra:, np. cukierka. Niestety wysyłanie słodyczy z Europy nie ma sensu - to jest za drogie, także z powodu cła nakładanego przez władze Rwandy. Musimy więc kupić wszystko na miejscu, w Kigali. Będę tam pod koniec września i zobaczę, co się w tej sprawie da zrobić. Rozumiem, że wszyscy Członkowie Klubu są za.
Nasz serwis internetowy jest wciąż w rozbudowie, prosimy jeszcze o kilka tygodni cierpliwości.
Wojciech Tochman